Targi, targi…

Noc była czarna jak sumienie faszysty… kiedy Ostach załomotał do mych drzwi we wczesnych godzinach porannych… Mżawka, dwa kursy do auta  i upychanie nogą modeli w bagażniku oraz na tylnym siedzeniu. Po Bartka Stawskiego pojechaliśmy z nadzieją, że nie przekracza wymiarów standardowego nastolatka, a później na miejsce czyli Arkady Kubickiego pod Zamkiem Królewskim w Warszawie.

Po uprzejmych negocjacjach z ochroną obiektu, pan strażnik raczył podnieść patyk i zajechaliśmy… po czym kazano nam przeparkować auto bo „tu nie wolno stawać”.

Piękne ceglane sklepienie… długi rząd stoisk… targamy pudła… i jesteśmy pod numerem 30.

zdj4

Sąsiedzi już zapełnili wąskie półki, naprzeciwko nas rozkładają się Polskie Gry Planszowe z uroczą blondyneczką z Centusiowa… później zapoznamy się bliżej… i przyjdzie podziwiać nasz „salceson”, a my pobawimy się ich Grunwaldem.

Ostach zawzięcie poleruje gablotę z U-bootem, który finalnie ląduje na górnej półce. Jedynej, na tyle szerokiej, że pomieści modele. Resztę wystawiamy na ladę oraz szafkę – późniejsze relacje ze zwiedzającymi będziemy nawiązywać zaczynając od „prosimy tutaj… z bliska więcej widać”. No może oprócz jednej, która zaczęła się od pobladnięcia Ostacha kiedy jego Jagdpantera wykonała backflip w rękach jakiejś sędziwej niewiasty rodem z Transylwanii. W trybie pilnym wyprodukowaliśmy tabliczkę o niedotykaniu, a Ostach z wdziękiem automatycznej sekretarki powtarzał monotonnie „oglądamy tylko oczamy”.

Ponieważ dosyć dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawiona na pierwszy ogień diorama z balonem, Ostach ze smutkiem w oczach odgrażał się, że następnego dnia na ladzie postawimy U-boota. Na szczęście jego niecny plan spalił na panewce, albowiem w piątek odwiedził nas Wojtek Strojek z paroma modelami. Zaanektował ladę i wystawił pokaźną dioramą z fragmentem linii kolejowej, dioramę ze stanu wojennego i współczesne pojazdy gąsienicowe (Abrams jest super! – przyp. Ostach). I chociaż balon powędrował na tyły, a z przodu znalazło się miejsce dla ostachowego Hellcata to Ostach pozostał osowiały… (pewnie knuł na następny dzień).

Sobota obrodziła dzikimi hordami zwiedzających. I chyba właśnie na ten dzień czekał Ostach – wreszcie wyeksponował swojego U-boota na ladzie. I sądząc po ilości linii papilarnych odciśniętych na gablocie chroniącej pływadełko, budził niemałe zainteresowanie.

Promując wśród gawiedzi nasze zacne hobby wyłożyliśmy na stoisku ulotki z kontaktem oraz datą i miejscem II Warszawskiej Fiesty Modelarskiej. Przez trzy dni 400 sztuk rozeszło się błyskawicznie.

Przy okazji zaobserwowaliśmy dziwne zjawisko. Starsi przedstawiciele fauny odwiedzającej targi brali wszystko jak leci, chodzili z naręczami gadżetów reklamowych i zaglądali na nasze stoisko licząc chyba na darmowe modele. Młodsi zaś brali ulotkę do ręki i… odwracali ją, czy aby nie zaplątał się tam kupon na darmową kawę, zniżka do sexshopu albo chociaż noseart z pinupową panienką… po czym rozczarowani odkładali na miejsce. Pomni tych zachowań zaczęliśmy reglamentować ulotki, wręczając je osobom bardziej zainteresowanym tematem oraz proszącym o kontakt.

Niebagatelny udział w stoisku nr 30 na Targach Książki Historycznej miał również Tomek Mańkowski (przedstawiciel znanego i lubianego sklepu modelarskiego MARTOLA), któremu również promocja modelarstwa na sercu leży. Jego zacne spojrzenie i sumiasty wąs budziły zaufanie, a rzetelne odpowiedzi na temat modeli i możliwości ich pozyskania – ciekawość wśród zwiedzających.

Dodatkową atrakcją naszego stoiska była 125 watowa lampa fotograficzna, którą doświetlaliśmy sobie stół warsztatowy. I chociaż na prośbę pani ze stoiska 50 metrów dalej, której podobno wypalała gałki oczne (ciekawe jak do nas trafiła), zamontowaliśmy ją trochę niżej, blask bijący od stoiska Warszawskiej Fiesty Modelarskiej przyciągał coraz to nowych ciekawskich..

Tak trafiła do nas ekipa kanału TVP Historia, początkowo narzekając, że źle im plan doświetlamy. Po krótkiej wymianie zdań górę wzięła redaktorska ciekawość i zaczęły się pytania, kto, co po co i jak to… Z pomocą nadszedł znany szerszemu gronu braci modelarskiej niejaki Kamil Feliks Sztarbała, który świetnie odnajduje się w mediach, a jego słowotok podpadł gustom ekipy telewizyjnej. Padły słowa uznania „O, pan dobrze gada.. zrobimy panu setkę” i KFS wypłynął na szerokie wody dając upust swej chęci promowania modelarstwa w coraz to szerszych kręgach.

Ciekawostką i sporym zaskoczeniem dla nas były wizyty małoletnich przedstawicieli naszego gatunku. Około 5-cio letni brzdąc, który wyrwał się spod opieki rodzicieli dopadł do naszego stoiska z okrzykiem „faaaaaaaajne czołgi”. Po czym, ku naszemu zdziwieniu, przyglądając się z fascynacją hetzerowi, stugowi i jagdpanterze, zreflektował się i stwierdził „a nie, działa pancerne” . I chociaż zniknął tak szybko jak się pojawił, zapadł głęboko w naszej pamięci. Nie wiemy z kim przyszedł na targi, nie wiemy jak duży wkład w jego edukację wnieśli twórcy gry World of Tanks, ale rodzicom serdecznie gratulujemy infanta.

IMG_1232

Same targi to niekomercyjna impreza o charakterze promocyjno-informacyjnym. Oprócz stoisk wydawniczych i antykwarycznych były spotkania autorskie, promocje książek oraz pokazy filmowe. W sobotę i niedzielę, chociaż pogoda nie dopisała, przed Arkadami pojawiły się grupy rekonstrukcyjne i można było sobie strzelić.. chociażby z łuku.

Z naszego punktu widzenia był to czterodniowy dzień dziecka 😀 Ogrom książek, albumów, dokumentacji i monografii w jednym miejscu, że z powodzeniem w ciągu paru godzin można przepultać całą pensję. Stoiska zachęcały do kupna zniżkami od 10 do nawet 75% a część księgozbioru wyprzedawali za symboliczne 5 PLNów. Oprócz nowości można było wygrzebać prawdziwe perełki w antykwariatach oraz na stoiskach zagranicznych wydawców więc całą imprezę zaliczamy do atrakcyjnych pod tym względem.

Nasze stoisko również cieszyło się popularnością, a z rozmów z odwiedzającymi wywnioskowaliśmy, że 3/4 społeczeństwa to modelarze, jeżeli nie obecnie, to w przeszłości. Oczywiście  zdarzało się, że ktoś, widząc brak książek na półkach, z pogardą rzucał uwagi o zabawkach. Ostach reagował bardzo stanowczo, podstępnie wciągając przeciwnika w dyskusję, a następnie paroma trafnymi spostrzeżeniami uczył szacunku i pokory dla naszego wspaniałego hobby.

Niestety nie jestem w stanie określić co robi na targach książek historycznych część społeczeństwa dotknięta analfabetyzmem wtórnym. To, że nie stosują się do tabliczek „nie dotykać eksponatów” albo „nie deptać trawy” wielu z was obserwowało w muzeach, na konkursach modelarskich bądź trawnikach przed domem… ale czym do cholery kieruje się człowiek drapiący paznokciem szachownicę na skrzydle Karasia???? Liczył na to, że uda się zdrapać?

Poza tym, upomnienia słowne wywołują szereg reakcji… od głupawego uśmiechu i dalszych prób dotknięcia… po potok słów „muszę dotknąć… ale ja chcę” aż po… nałożenie klątwy..(też się zdziwiłem).

No więc kończę albowiem czarny kot miaukną po trzykroć.. Czas zawiązać na ramieniu czerwoną przędzę i udać się na spoczynek…

tekst: FAZZY_bez_Humoru

zdjęcia: Fazzy, Ostach, Darek

Ekipa WFM dziękuje serdecznie osobom, które przyczyniły się do promocji modelarstwa na naszym stoisku:

Kamilowi Feliksowi Sztarbale za przywiezienie super modeli aż z Krakowa! Kamil przyjechał do Warszawy tylko ze względu na nasze stoisko na Targach chcąc promować modelarstwo.

Bartkowi Stawskiemu za wystawienie świetnych modeli z IWŚ i świetnego Karasia, który był chyba drugim najczęściej oglądanym modelem na stoisku. Dziękujemy również za pokaz warsztatowy – wykonanie całego kokpitu Stukasa.

Wojtkowi Strojkowi za wystawienie wielu świetnych modeli oraz pokaz brudzenia wagonów kolejowych w skali H0 oraz za rozrzewnione spojrzenia zwiedzających oglądających dioramę kolejową i tę ze stanu wojennego.

Tomkowi Mańkowskiemu, który się nie zapowiadał, a po prostu przyszedł i był z nami i cierpliwie udzielał informacji co, jak, dlaczego i o co chodzi w modelarstwie.

Reklamy

...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s