Giełda modelarska

Z dziką satysfakcją oznajmiamy, że na IV WFM odbędzie się GIEŁDA MODELARSKA w formie, której bardzo Wam wcześniej brakowało i spotkała się ona z niebywałym wręcz entuzjazmem. Pomożemy Wam pozbyć się zalegających modeli, części do modeli, rozpoczętych modeli, niedokończonych modeli, wybrakowanych modeli, włochatych modeli, soczystych modeli, wydepilowanych modeli (nadal mówimy o modelarstwie redukcyjnym i kawałkach plastiku zamkniętych w gustownych tekturowych opakowaniach z kolorowym obrazkiem) oraz modelowych modeli wyskalowanego Cheech’a Marin’a, którego jesteśmy fanami.
 
Przywieźcie więc co macie i czego chcecie się pozbyć, a nasze wykwalifikowane brodate hostessy w rozmiarze XXXL o aparycji Freddiego Krugera przypilnują Waszego dobytku, zrealizują transakcję i w dogodnym dla Was czasie rozliczą się z utargu.
 
Nasze ponętne hostessy będą przyjmowały modele na giełdę od godzin porannych w sobotę, jednak PRZEJMĄ JE NA WŁASNOŚĆ PO GODZINIE 13:30 W NIEDZIELĘ, jeżeli do tej pory ich nie zabierzecie.
 
Przypominamy, że dla Waszej wygody i bezpieczeństwa majątku modele w uszkodzonym fabrycznym opakowaniu bądź z częściami poza wypraskami, należy zaopatrzyć w opakowania zastępcze.
 
Ponieważ nie chcemy być gorsi od popularnego portalu aukcyjnego na literę „A” i kończącego się na „..gro.pl”, a nasze hostessy odmówiły pracy w weekend za browara, nie wprowadzimy opłat manipulacyjnych w postaci 10% od utargu. Nie wprowadzimy również opłat w wysokości 7% od utargu. Ani 3%.. bo komu chciało by się to liczyć – blond hostessy z rudymi brodami mają problemy z obsługą kalkulatorów. Wystawimy jednakże słój (taki szklany, całkiem gustowny), od którego będziemy kijem odganiać hostessy, i do którego będziecie mogli wrzucać ile dusza zapragnie wg. uznania (i tylko bilety NBP, najlepiej w wersji papierowej, bez muszelek, kolorowych kamyków i szklanych kulek), a jeżeli coś się uzbiera to zasili fundusz VWFM (gdzie V oznacza 5 a nie Victory).